piątek, 16 kwietnia 2010

Figowiec

Siedzę pod figowcem i zastanawiam się, skąd tu tyle piachu?! Miałam siedzieć spokojnie, bawić się w relaksację i wyłapywanie myśli, które uciekają w tłumie codziennych spraw. Miast tego siedzę pod figowcem i liczę ziarenka piachu. Chmury przesuwają się leniwie... Kurka, ciekawe czy pod figowca kelnerzy również przynoszą drinki?

Co nie zmienia faktu, że fajny ten figowiec.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz