wtorek, 4 sierpnia 2009

Pozytywne doładowanie

Poruszam ten temat tylko dlatego, że tzw. zły początek tygodnia skończył się jakieś 4 h temu. Wcześniej wolałam nie zapeszać i nie psuć sobie ewentualnie humoru, który po południu miałam już całkiem dobry.

Pytanie: Co jest najlepsze na poniedziałkową chandrę? 

Odpowiedź: Rozmowa z serdeczną osobą.

Owej serdeczniej osobie mocno dziękuję za mój pierwszy poniedziałkowy uśmiech i pozytywne doładowanie baterii.

Cóż, tak to już jest, że człowiek czasem musi dostać lekkiego kopa na rozpęd. Potem już z górki :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz