sobota, 31 października 2009

Nicpoń

Szara kulka wyłoniła się zza zakrętu,
Za nią czarny ogon, pod nim mignęła podłoga.
Ogon – ster pirackiego okrętu,
Manewrował w ataku na wroga.

Błysnęły białe szabelki,
Świsnęły w powietrzu pazurki.
I pocięły na frędzelki
Zasłon cienkie chmurki.

Lecz atak nadal trwa!
Przez pokój i przedpokój
Drapieżnik dalej gna.
Pędzi niszczyć spokój.

I jest – odwieczny wróg.
Stanęli pyszczkiem w liść.
Kot zjeżył włos, jak mógł
I w bój zaczął iść.

W skoku na przeciwnika –
Dziś tak bezczelnie zielonego,
Szara istotka na moment znika
By stłuc figurę wazonu niebieskiego.

Atak – co za siła!
Kły idą w ruch.
Doniczka ustąpiła,
Wygrywa szary zuch!

Po tak ciężkim boju,
Szaro-bury zwycięzca koci,
Pada, szukając spokoju
Wśród drobnych listków paproci.

26.08.2002

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz