wtorek, 27 października 2009

Ostre kawałki

Blask ma w oczach, ale gorzkie usta.
Serce, rzekłbyś, otwarte, ale kochać nie umie.
Dzisiaj oświadcza przyjaźń, jutro jej zaprzeczy...
Nierówny, ostry, dziwny w swojej krnąbnej dumie...

Ludzie, z daleka od nas! łatwo się skaleczyć
Każdym z nas, jak kawałkiem stłuczonego lustra!

A lustro było piękne. Było diamentowe,
Czyste, wielkie i dobre. Nasze, jednym słowem...

"My..." Maria Pawlikowska-Jasnorzewska 

Kto raz zranił się ostrym, wystrzępionym kawałkiem szkła, jak ognia unika lustrzanej tafli. Niczym człek, który dłoń sparzył na żeliwnych drzwiczkach pieca. Całe zaś piękno naszego życia, urok człowieczej natury, sprowadza się do tego, by mieć odwagę znów bez lęku sięgać ręką po wszystkie jego aspekty, choćby jawiły się ogniem żelaza czy lodem szkła.

- Jestem kobietą, nie umiem żyć bez lustra - szepnęłam, zachłannie patrząc w zwierciadło.

poniedziałek, 26 października 2009

Znak

Można bardzo pragnąć znaku. 

Wyglądać wskazówki, jak postąpić, którą drogą podążyć. Takie drogowskazy losu pomagają nam określić, czego pragniemy, zdefiniować nienazwane i ustalić i pomóc podjąć decyzję, jeśli takowa już w nas tkwi.

Można bardzo pragnąć znaku. Chcieć wyciągnąć z tali kart tę jedyną damę. Lecz uporczywie, wbrew czterem podejściom, widzieć na dłoni zwykłą liczbę, miast dworskiej karty. A gdy ta, wywołana, stanie przed nami w rzeczywistości i schylając pokornie głowę, wyszepcze słowa, na których nam ongiś zależało – wtasować ją z powrotem do talii.

Jak widać, można ignorować znaki, nawet jeśli się ich pragnęło…

czwartek, 27 sierpnia 2009

Drobne radości

Często zapominam,  jakim to fajnym zajęciem jest przebywanie samemu ze sobą. Człowiek jest ciagle w kontakcie z innymi, wykorzystuje większość wolnego czasu na spotkania z innymi ludźmi. Przychodzi jednak ten dzień, gdy nie ma się ochoty ogladać nikogo na oczy. Nie jest to żadna zła oznaka, żaden dołek psychiczny czy melancholia. Po prostu odmienna forma relaksu - zamiast zabawy z ludźmi,  wyciszenie we własnym towarzystwie. 

Można w spokoju wypić ulubioną herbatę, poczytać ksiażke bądź obejrzeć film, a przede wszystkim - zająć się tym, co nam sprawia przyjemność, a na co od dawna brakowało czasu / okazji :)

Dobrze, że nie potrafię się nudzić we włąsnym twoarzystwie ;)

środa, 26 sierpnia 2009

Okruszki ze "Świata finansjery"

Najnowszy odcinek ze Świata Dysku, Terry Pratchett - "Świat finansjery"

Cytat książki:

"Jeśli człowiek stoi w miejscu, dościgną go jego błędy."

Cała prawda o spotkaniach:

"Byłoby miło, gdyby [...] jego lordowska mość przyjął ideę, że spotkanie to coś, na co umawia się więcej niż jedna osoba."

"Były spotkania. Zawsze były spotkania. I były nudne, co jest jednym z powodów, dla których były spotkaniami - nuda lubi towarzystwo."

Cała prawda o bankach:

"Dlaczego banki zawsze budują tak, by przypominały świątynie, mimo że kilka wielkich religii a) jest kanonicznie przeciwnych temu, co banki robią wewnatrz, i b) utrzymuje w nich rachunki?"

piątek, 14 sierpnia 2009

Nadranne odkrycia

Czego to się człowiek późną nocą, w chwilach, gdy pora powinnna być już nazywana świtaniem, może dowiedzieć!

Ra-V żyje i nadal jest szelmowsko złośliwy. Bogom dzięki - innego go sobie nie umiem nawet wyobrazić ;) Jemu zaś dzięki za świetną rozmowę, taką, na jaką dawniej mogłam liczyć przy kawie.

Czasem człowiek docenia znaczenie pewnych zjawisk/ ludzi/gestów, dopiero gdy traci z nimi kontakt. Lecz nie od razu, lecz wtedy gdy natknie się na nie ponownie, po dłuuuuuugim czasie. To jak z jedzeniem słodyczy... Nie tęskni się za słodkościami, póki ktoś nie otworzy przy nas bombonierki. Podejrzewam, że to właśnie dlatego czekolada jest taka dobra. A przyjaciele tak cenni :)

*O bombonierce, gołębiu i rozgarniętym policjancie opowiem przy innej okazji, jak odeśpię.