Dzisiejszy post jest ku przestrodze tym, którzy nie czują słusznego lęku przed kartami. Karty mają moc, moi drodzy. Zwłaszcza te z klasycznej talii, przetasowane kilka razy i rozdane przy stole uginającym się od piwa i paluszków. O zgubnych aspektach rżnięcia w pokera na pieniądze pisać nie trzeba. Ale wypada wspomnieć, że są gry o wiele gorsze od niego. Od tego weekendu oficjalnie na listę takich gier trafiło „Ku-Ku”. Przewiny: po pierwsze – czasem lepiej czegoś jednak nie wiedzieć o swoich znajomych, po drugie – czasem lepiej odpowiadać na pytanie, niż szukać honorowej (a raczej ratującej nasze sekrety) ucieczki w zadaniach. Po trzecie – należy pamiętać, że gdy gra się z facetami, prędzej czy później, opis zadania będzie zawierał takie słowa jak: gorset, pończoszki, szpilki i taniec…
Cóż, facetom też nie jest łatwo, gdy muszą w babskim stroju dzielnie kontynuować rozgrywkę. Zemsta w tym przypadku nie była słodka tylko koronkowa.

Hmmmmmmmm.... A gdzie jakaś fotorelacja??? ;)
OdpowiedzUsuń